11/06/2016

Berg, Napoleon i... Purkyně, czyli historyczne multi-kulti we Wrocławiu z czeskim w tle

Dzisiaj będzie trochę misz-masz. Bo znów zacznę od kilku słów wyjaśnienia. Otóż, osoby, które znają mnie na co dzień, doskonale wiedzą, że od wielu lat interesuję się czeską kulturą, zwłaszcza kinem. Ostatni semestr studiów z archeologii spędziłam w Pradze i wracam tam tak często, jak tylko mogę. Moja miłość do tego kraju na pewno jeszcze znajdzie wyraz we wpisach na blogu :) Przed wyjazdem na Erasmusa zaczęłam się uczyć języka czeskiego, samodzielnie z podręczników. Potem zostałam rzucona, a w zasadzie sama się rzuciłam na głęboką wodę, bo na Uniwersytecie Karola uczestniczyłam wyłącznie w zajęciach po czesku, w tym języku zdawałam też egzaminy. Po powrocie do Wrocławia miałam dwa lata przerwy w nauce, a teraz już trzeci rok uczęszczam na kurs języka czeskiego w szkole Profi-Lingua. Gdyby ktoś rozważał naukę, to z całego serca polecam zajęcia z Beatą, która tam uczy, to najlepsza lektorka, na jaką trafiłam - a przerobiłam już tyle języków, szkół i lektorów, że mam duże doświadczenie ;)


Tak się wkręciłam w ten język, że z niecierpliwością czekam na każde kolejne zajęcia. Nic mnie tak nie relaksuje jak nauka czeskiego :) Może jestem nienormalna, no ale tak już jest ;) Ale tu nie tylko o kurs chodzi. We Wrocławiu odbywa się, i to nie tylko w ramach ESK, wiele wydarzeń związanych z czeską kulturą. Zapraszani są na przykład czescy artyści i reżyserzy - ostatnio miałam okazję brać udział w spotkaniu z Jiřím Menzlem przed seansem Skowronków na uwięzi i Petrem Zelenką z okazji premiery jego nowego filmu Zagubieni. Kocham wrocławskie Kino Nowe Horyzonty za organizację takich spotkań :) Jest też sporo koncertów, aczkolwiek akurat nie miałam ostatnio okazji być na żadnym.

Źródło

Ogromne zasługi dla krzewienia kultury czeskiej we Wrocławiu i przybliżaniu Czechom Wrocławia ma Natalia, Czeszka, która mieszka w stolicy Dolnego Śląska i prowadzi świetnego bloga Květ Evropy. Ekipa bloga organizuje wiele ciekawych wydarzeń, takich jak spotkania z językiem czeskim przy piwie Czeski z Pianką, zwiedzanie Wrocławia po czesku i polsku, ostatnio miało nawet miejsce warzenie piwa, w którym niestety z powodu wyjazdu nie mogłam wziąć udziału. Bardzo się cieszę, że takie inicjatywy mają miejsce, bo wreszcie mam ochotę ruszać tyłek z domu, by robić to, co lubię. A przy okazji poznaję ciekawych ludzi z pasją. Miałam już okazję uczestniczyć w spacerze śladami Jana Ewangelisty Purkyněgo, czeskiego fizjologa i anatoma, który we Wrocławiu w 1842 roku założył pierwsze na świecie laboratorium fizjologiczne. Z jego osobą związana była gra miejska zorganizowana przez Beatę i Natalię w ramach budżetu ESK 2016. Świetna sprawa, dowiedziałam się wielu informacji na temat tej ciekawej postaci.

Fot. Wladyslaw Sojka www.sojka.photo

Ostatnio wybrałam się też na zwiedzanie Hali Stulecia i Centrum Poznawczego w języku czeskim. Każdemu, kto wybiera się do Wrocławia, serdecznie polecam to miejsce, bo Wrocławianom raczej przedstawiać go nie trzeba. Hala Stulecia powstała według projektu i pod kierunkiem wybitnego niemieckiego architekta urodzonego w Szczecinie, Maxa Berga, w latach 1911-1913. Upamiętniała setną rocznicę bitwy pod Lipskiem, w której pokonany został Napoleon Bonaparte. To bardzo interesująca budowla, która gościła w swym wnętrzu mnóstwo niezwykle ważnych wydarzeń, chociażby Wystawę Stulecia, Światowy Kongres Intelektualistów czy Wystawę Ziem Odzyskanych. Ze względu na swą unikatową żelbetową konstrukcję została w 2006 roku wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Ale tereny wystawowe to nie tylko Hala, a ogromne założenie wokół niej. W otoczeniu można pospacerować po Parku Szczytnickim, odwiedzić wystawę sztuki w Pawilonie Czterech Kopuł, obejrzeć multimedialną fontannę przy Pergoli, podziwiać Ogród Japoński, obejrzeć Iglicę czy odwiedzić ZOO ze słynnym Afrykarium. To bez wątpienia jeden z ciekawszych i najobfitszych w atrakcje rejon Wrocławia.



Ale wracając do czeskiej wycieczki. Oprowadzała nas Bogna, która pracuje w Centrum Poznawczym i świetnie mówi po czesku. Mam nadzieję, że ja też kiedyś będę tak mówiła, bo na razie wysławianie się to moja najsłabsza strona. W centrum mieści się niezwykle ciekawa wystawa multimedialna, która opowiada o historii Hali Stulecia. Wyposażona jest w ekrany dotykowe, filmy i inne urządzenia, które w przystępny sposób przybliżają nam różne zagadnienia związane z budowlą oraz dziejami Wrocławia w okresie modernizmu. Muszę tam wrócić, bo nie zdążyłam wszystkiego obejrzeć :) Weszliśmy też do wnętrza Hali, które jest mi doskonale znane, bowiem nieraz byłam tam na koncercie lub spektaklu. Wystawa w Centrum Poznawczym nie należy do najtańszych, ale zdecydowanie warto się tam wybrać - to nowoczesna, interaktywna ekspozycja, która zaciekawi nie tylko dorosłych, ale też najmłodszych.



Cieszę się, że mogę we Wrocławiu brać udział w inicjatywach związanych z czeską kulturą, ponieważ pozwala mi to rozwijać moje zainteresowania oraz umiejętności językowe, poznawać nowych ludzi i spędzać miło czas. Brakowało mi czegoś takiego przez okres studiów. Co prawda, prowadziłam wtedy Koło Naukowe, ale to jednak nie to samo. Poza tym, jak wynika z mojego wywodu, Wrocław to naprawdę miasto o bogatej kulturowo historii. Spotykają się tu wpływy niemieckie, czeskie i polskie, a nawet przewija się wątek francuski. Właśnie to odkrywanie śladów różnych kultur najbardziej fascynowało mnie w dziejach mojego miasta. Wspominałam o tym w poprzednim wpisie i pewnie jeszcze nie raz o tym napomknę :)


Obiecuję, że następnym razem napiszę o czymś innym, chociaż o Wrocławiu i okolicach to mogę opowiadać bez końca :)

6 komentarzy:

  1. wow, znasz angielski I czeski! super, podziwiam ludzi, którzy potrafią opanować więcej niż jeden język obcy... angielski jest moim drugim językiem i posługuję się nim bardzo swobodnie, ale potem mój mózg odmówił posłuszeństwa. przez osiem lat intensywnie uczyłam się niemieckiego chodząc na różne kursy i niestety... niemiecki do głowy mi nie wszedł, więc po ośmiu latach po prostu sie poddałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię się uczyć języków, w tej chwili intensywnie pracuję nad angielskim, czeskim i niemieckim, bo doba ma tylko 24h, ale było tego trochę więcej ;) Każdy ma inne predyspozycje językowe, mi akurat każdy kolejny idzie łatwiej, marzy mi się mieć czas na powrót do tych, które zaniedbałam :)

      Usuń
  2. Dzięki Tobie mam ochotę na nowo i na nowo rozkochiwać się we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę!!! Właśnie o to chodzi, przygotuj się więc na kolejną dawkę przynęt niedługo :) A potem możemy sobie wspólnie odkrywać, bo nie mam za bardzo towarzystwa. O naszej wycieczce w Dolinę Bystrzycy też napiszę :)

      Usuń
  3. Chciałabym bliżej poznać Czechy - w końcu jeden z bliższych sąsiadów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca polecam, jest tam mnóstwo ciekawych miejsc do odwiedzenia :)

      Usuń

Copyright © 2016 Black Rainbow Blog , Blogger