4/14/2017

Największy Stalin na świecie we Wrocławskim Teatrze Lalek (18.03.2017 r.)

Wzgórze Letná to jedno z moich ulubionych miejsc w Pradze, idealne na spacery czy wypad ze znajomymi na piwo przy pięknej pogodzie. Obecnie znane jest z wielkiego metronomu, który nieustannie przypomina o upływającym czasie (chyba że akurat jest zepsuty, co ostatnio zdarza się dość często). Może nie wszyscy wiedzą, ale wiele lat temu stał tam największy na świecie pomnik Stalina, będący prezentem od Czechosłowacji dla wodza z okazji jego 70. urodzin. Monument zwano niekiedy złośliwie kolejką po mięso, a jego budowie towarzyszyła cała masa absurdów i dziwnych historii, włącznie z samobójstwem autora projektu. Ciekawych szczegółów odsyłam do książki Gottland autorstwa Mariusza Szczygła, konkretnie do rozdziału Dowód Miłości, tam wszystko jest świetnie i zabawnie opisane. Pomnik wznoszono w latach 1949-1955, by już w 1962 roku zburzyć go serią wybuchów. I tak po Stalinie został tylko cokół, na którym ustawiono w roku 1991 metronom i który z czasem stał się popularnym miejscem spożywania alkoholu oraz jazdy na rolkach i deskorolkach.

Źródło: Wikipedia

Na motywach reportażu Mariusza Szczygła czeski reżyser Jiří Havelka zrealizował we Wrocławskim Teatrze Lalek spektakl pod wymownym tytułem Pomnik. Z tego, co się orientuję, spektakli odbyło się niewiele, a zainteresowanie było ogromne. Na szczęście jakimś cudem udało nam się kupić trzy bilety i 18 marca wraz z mamą i siostrą wybrałyśmy się do teatru. Generalnie za teatrem nie przepadam. Nie że nie lubię, ale wizyta od czasu do czasu mi wystarcza. W moim odczuciu ten rodzaj sztuki w Czechach ma zupełnie inny wymiar niż w Polsce. Może się mylę, ale mam wrażenie, że u nas teatr ma w pewnym sensie snobistyczny charakter, a przedstawienia są najczęściej mało przystępne i na siłę uartystycznione. Natomiast w Czechach, a zwłaszcza w Pradze, teatry znajdziemy się na każdym rogu, gdyż są popularną formą rozrywki, także dla szarych obywateli, a nie tylko żądnych wzniosłych doznań artystycznych przedstawicieli wyższych sfer ;) Może trochę przesadzam, ale jednak bazując na moich obserwacjach poczynionych podczas mieszkania w Pradze, myślę, że coś jest na rzeczy :)


Spektakl w oparciu o scenariusz Elżbiety Chowaniec idealnie trafił w moje poczucie humoru. Był pełen absurdów i zabawnych kwestii. Scenografia, za którą odpowiedzialny jest Marek Zákostelecký oraz obsada okazały się minimalistyczne, ale trafione w punkt. Scenę ograniczono ramą jak obraz, wewnątrz którego rozgrywa się szaleństwo. Na środku ustawiono stół prezydialny, a z tyłu za aktorami wyświetlano animacje, na których pojawiały się m.in, prawdziwe fotografie z epoki wznoszenia pomnika. W razie potrzeby aktorzy wprowadzali też dodatkowe elementy scenografii utrzymane w konwencji nieco komiksowej czy też kreskówkowej. Trójka aktorów, Radosław Kasiukiewicz, Anna Makowska-Kowalczyk i Tomasz Maśląkowski swoją ekspresyjną grą dopełniła całości.

Źródło: teatrlalek.wroclaw.pl

Z czystym sumieniem mogę przyznać, że to jeden z lepszych spektakli, jakie miałam okazję oglądać. Było zabawnie, absurdalnie, klimatycznie i bez zbędnego przeciągania. Widowisko trwało około godziny, ale dla mnie to w zupełności wystarczyło. Twórcy moim zdaniem udowodnili, że historię można pokazać w sposób lekki i humorystyczny, bez kija w dupie. Oczywiście, są tematy historyczne trudne dla Czechów, które wzbudzają wiele kontrowersji i o których niechętnie się mówi, ale i tak w moim odczuciu nasi sąsiedzi mają do swoich dziejów więcej dystansu niż Polacy. 

Źródło: teatrlalek.wroclaw.pl

Jedna tylko kwestia skłania mnie do przemyśleń. Spektakl ten przewidziany jest dla młodzieży i dorosłych, i o ile tych drugich, zwłaszcza czechofilów, na pewno zadowoli, to mam wrażenie, że do młodych ludzi nie do końca trafia. Na widowni siedziało sporo zdezorientowanych gimnazjalistów bądź licealistów, których do teatru przyprowadzili nauczyciele. Wydaje mi się, że do pełnego zrozumienia tego przedstawienia potrzebna jest pewna wiedza historyczna oraz znajomość kontekstu kulturowego. To takie moje prywatne odczucia...

Źródło: teatrlalek.wroclaw.pl

Niemniej Pomnik szczerze polecam! Widziałam, że jest jeszcze w repertuarze na maj, macie więc szansę go obejrzeć :)


Trailer


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Black Rainbow Blog , Blogger